Florencja - dzień 4 - AgS

Gelato w "Perché no?"
Zajęcia
Trochę teorii - nasz guru "w akcji"
Zwiedzanie - musi być! Grób Sandro Botticellego w kościele Ognissanti 
Grób Amerigo Vespucci w tym samym kościele 
Un caffe shakerato! Dobre na ochłodę! Choć dziś już było znośnie - po południu tylko 34.

Dzień 4
Zazwyczaj daleka jestem od wypowiadania epokowych zdań w stylu "to zmieniło moje życie", ale dzisiaj, w przedostatni dzień kursu mogę śmiało powiedzieć, że treści tego szkolenia połączone z praktyką zupełnie zmieniły moje myślenie na temat medytacji i na pewno mogą być przyczynkiem do radykalnej zmiany myślenia dla umysłów otwartych lub przynajmniej pretekstem do refleksji dla sceptyków. Samoświadomość, mindfulness, mindset, dieta, zdrowy tryb życia... to tematy, które w jakimś sensie stały się modne, są wszędzie i często są nadużywane. Jednak dla mnie dopiero doświadczenie tych kilku dni, dowody, które można dostrzec gołym okiem wśród uczestników kursu, są wystarczającym argumentem, by pochylić się nad tym tematem. Oczywiście wielkie znaczenie ma tu przewodnik w tym zagadnieniu. Nasz trener Christian jest zarówno profesjonalistą, genialnym joginem, jak i niezwykle uważnym człowiekiem. Potrafi poradzić sobie z tą dość nierówną grupą i jeszcze ją zintegrować. Mimo że każdy dzień ma podobny schemat: refleksje po zadaniu domowym, medytacja, praktyka jogi, teoria i zabawy, za każdym razem jest coś innego, nowego. Po zajęciach poszłam z moimi irlandzkimi koleżankami na obiad i na lody! 
To był bardzo dobry czas i myślę, że nie będzie łatwo rozstać się jutro grupą...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Split - dzień 1- IP

Split- day 7-IP

Split - day 2 - IP